Strona Główna  »  Wydarzenia 2014/2015   »   Gra miejska

Gra miejska

W dniach 4-7 grudnia odbyły się 23 Wrocławskie Targi Dobrych Książek. W ramach rej imprezy została zorganizowana gra miejska, która wymagała od uczestników wiedzy i polotu. Mieliśmy do wykonania 10 zadań w różnych rejonach Wrocławia. W „Literatce” czekała na nas dobra wróżka, a nasze zadanie polegało na napisaniu fragmentu kryminału. Na Placu Solnym należało w ciągu 5 minut wymyślić jak najwięcej tytułów utworów literackich, w których pojawiają się kwiaty. Trudność polegała na tym, że te kwity musza być dostępne u wrocławskich kwiaciarek. Tańczyliśmy z książkami na głowach wokół pomnika Juliusza Słowackiego, uzupełnialiśmy luki w tekście „Katedra” autorstwa R. M. Rilkego, a że tekst nie należy do łatwych przekonajcie się sami:

KATEDRA
Die Kathedrale
W miasteczkach tych niewielkich, gdzie dokoła
jak kramy przykucają stare domy,
a ten kto nagle ujrzał ją, strwożony,
zamyka budy, niemo się przygląda,
okrzyki w rynku milkną, bębny cichną,
ku górze skłania swoje ucho chętne –
a ona stoi, opończą fałdzistą
swych starych przypór okryta niezmiennie,
i o tych domach w dole nie wie nic:

w miasteczkach tych niewielkich ujrzeć możesz,
jak ponad domy w otoczeniu tym
katedry rosły. Ich powstanie bowiem
nad wszystkim górowało, jak widzenie
własnego życia bliskość nazbyt wielka
przewyższa zawsze, jakby się nie działo
innego nic; jak gdyby przeznaczeniem
to było, co się w nich wypiętrza śmiało
i kamienieje, i na trwałe wiąże,
nie to zaś, co w uliczkach ciemnych w dole
przypadkiem imię jakiekolwiek bierze
i stroi się jak dzieci w czerwień, w zieleń
i jak tam kramarz się w fartuchu nosi.
A w tych posadach były narodziny,
i wielka siła, by się w górę wznieść,
i miłość wszędzie jak chleb i jak wino,
i u portali głos miłosnej skargi.
W biciu zegarów życie nie spieszyło,
a w biegu wież, co pełne rezygnacji
nie chciały nagle rosnąć, była śmierć.

Paryż, ok. 1.07.1906

Przed Teatrem Lalek odgrywaliśmy scenę ze „Ślubów panieńskich” A. Fredry. A pod hotelem „Monopol” Konrad musiał przez megafon odczytać tekst pisany staropolszczyzną. Pozostali musieli namówić przypadkowych przechodniów do słuchania , co nie było łatwe. Podsumowując, świetna zabawa, mnóstwo śmiechu i dobrych emocji. Ogłoszenie wyników miało miejsce na Dworcu Głównym PKP we Wrocławiu i wygraliśmy.