Strona Główna  »  Wydarzenia 2013/2014   »   Cały Parnas w sztucznej krwi

Cały Parnas w sztucznej krwi

W zeszłym tygodniu Parnasem zawładnęły złowrogie siły, wróżki, czarodzieje, zombie, a jeżeli kogoś bolał brzuch, mógł zgłosić się do przerażających lekarzy. Od poniedziałku można było zauważyć pojawianie się straszliwych dekoracji, nietoperzy, pajęczyn itp. Halloween, cukierek albo psikus, wampiry i zombie. To kolejna pożyczona tradycja, której nie praktykują wszystkie szkoły. Nasza pani Dyrektor na szczęście pozwoliła nam się bawić, bo najważniejsza jest integracja, a takie dni jak halloween bardzo umilają pobyt w naszej kochanej szkole. Pomimo wielkich starań nauczycieli, 31. października, nikt nie mógł się skupić na lekcji. Cały czas ktoś się śmiał, wygłupiał czy oblewał sztuczną krwią. Nasi zdolni uczniowie oczywiście nie ograniczyli się tylko do sztucznej krwi. (patrz: przewodnicząca szkoły) Ale cóż to byłby za dzień w Parnasie bez sprawdzianu? Testy z matematyki i fizyki przecież świetnie pasują do tego święta! Jak zawsze bawili się nie tylko uczniowie, ale również nauczyciele. W komisji na najładniej przystrojoną salę zasiadły pani Protasewicz i pani Gordziewicz. Razem z Karoliną Tomalą i Olą Chlabicz (to jaaa ;)) chodziły od klasy do klasy i dostawały pyszne babeczki oraz słodycze. Ten stary sposób przekupstwa sprawdza się już od lat. Konkurs oczywiście liczy się do Ligi Klas. Zwyciężyła klasa 2b z tematem wampirów, zaraz za nią była klasa 3b z zakrwawionym kościotrupem oraz trzecie miejsce zajęła klasa 1b ze strasznymi ikonami popkultury. Do punktów liczyły się także przebrania. Każdy miał się ucharakteryzować na wyznaczony temat. Najrealistyczniej wyglądała Maja Balasińska z klasy 1a – przebrana za zombie z dziurą na twarzy oraz widoczną szczęką. Nie tylko Maja mogła się popisać świetnym strojem. W każdej klasie było przynajmniej kilka osób, których stroje były godne podziwu. Co jeszcze można powiedzieć o naszym parnasowym halloween? Mnie najbardziej podobało się zaangażowanie. Nie da się zapomnieć poddenerwowanej Mai Weimann z krwią lejącą się po twarzy, która próbowała zmobilizować swoją klasę do czegokolwiek- 2b. Postarały się też klasy pierwsze. Obydwie miały największą ilość przebranych osób (oczywiście nie większą niż 2b). W klasie A najbardziej zapadły mi w pamięć jelita porozciągane po sali oraz pająk wychodzący z jamy ustnej Maxa. W klasie B, dobrym pomysłem był Kurt Cobain leżący przed drzwiami oraz zabawa w rozpoznawanie podobizn znanych ludzi. __. Klasy 3a_ można powiedzieć, że bardziej mnie rozbawili niż przestraszyli. : Szczególnie Michał Postawka kryjący się z wiatrakiem za kolorowymi duchami. Klasa B jak zawsze przyszykowała mnóstwo słodyczy z tabliczką „zjedz ciasteczko, uratuj cukrzyka”, jako że mieli temat „przerażające pielęgniarki i straszni lekarze”. W klasie najbardziej zapadła mi w pamięć Daniela mieszająca rozwodniony kisiel oraz glutowata dłoń wystająca z dyni. Została jeszcze najbardziej poszkodowana klasa 2a. Zakupili butlę z helem, której jak się okazało nie mogli użyć bez obecności p. Śmiałek. (a w czwartek nie ma jej w szkole :c) Mimo wszystko zajęli 4 miejsce, które na pewno zawdzięczają świetnym przebraniom. Jest to dopiero pierwszy taki dzień w Parnasie, a samorząd szykuje ich o wiele więcej. Mamy nadzieję, że grono pedagogiczne wybaczy nam wszystkie dziwne zachowania w tamtym tygodniu typu strzelanie wodą ze strzykawek, czy wieczny chaos w klasie. Przecież wiemy, że też byście tak chcieli :

Ola Chlabicz